Historia Pałacu w Klonowie

Pałac w Klonowie

       W roku pańskim 1397 komtur ostródzki Kuno von Libenstein nadał Hansowi Krusinowi 50 włók chełmińskich zwanych Klonowem. W 1504 roku kapituła chełmińska sprzedała bartnictwo majątku Klonowo Macowi Chmiela. Właścicielem Klonowa w 1579 roku był Hans von Gablenz. Majątek obejmował wówczas 80 włók. Ponad 100 lat później, w roku 1633 wdowa po zmarłym właścicielu majątku na 12 lat ziemię Reinholdowi von Rosenowi.
       Większość majątku Klonowa stanowiły lasy, dlatego w 1819 roku wieś określano jako dziką i nie umieszczono jej na mapie Golbecka. W roku 1831 właścicielami Klonowa była rodzina von Negeborn. W 1880 roku majątek zamieszkiwało 245 osób, a dobra obejmowały 114ha.
       Na początku XX wieku obszar własności ziemskiej wynosił prawie 1800ha, do majątku należały trzy folwarki, dwie cegielnie i gorzelnia.
       Pałac w Klonowie usytuowany jest na wzniesieniu w środkowym punkcie założenia, od wschodu i południa okala go rozległy park starodrzewiem. Pałac wzniesiony był w 1873 r., w późniejszym czasie był rozbudowywany z zachowaniem stylu italianizującego. Założony na rzucie prostokąta, w części głównej dwukondygnacyjny. Wieża widokowa

      Rok 2001 zaczął pisać dalszą historię „zespołu pałacowo-parkowego w Klonowie”. Historię, która otwiera kolejny rozdział jego dziejów, ale także i nowy etap w naszym życiu. Właśnie wiosną tego roku staliśmy się jego właścicielami. Decyzja o zakupie domu, który służyłby rodzinie wielopokoleniowej (w naszym przypadku babci, rodzicom oraz rodzinie ich córki) dojrzewała w nas dość szybko. Dłużej trwały poszukiwania odpowiedniego budynku, czy też działki, na której ów dom miałby powstać. Poszukiwania ograniczały się wówczas do terenów położonych niedaleko Torunia. Jesienią 2004 roku postanowiliśmy pojechać dalej. Wyruszyliśmy na wycieczkę po Warmii i Mazurach – śladem, wystawionych do sprzedaży przez AWRSP, pałaców i dworów.
       Pierwszym przystankiem w podróży było Klonowo. To miejsce wywarło na nas największe wrażenie. Ukształtowanie terenu, klimat (wszędzie dookoła było dżdżysto, słotnie-jesiennie, a tam leżał biały, śnieżny puch), wreszcie samo otocznie pałacu – 20 ha parku - i to 100-letniego lasu bukowego! Już nawet nie sam budynek, a jego otoczenie, zadecydowało o tym, że znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi. Oczywiście obejrzeliśmy jeszcze kilka pałaców (może nawet piękniejszych), ale nikt z nas nie miał wątpliwości – musimy wygrać przetarg na sprzedaż „zespołu parkowo-pałacowego w Klonowie”.
       25 kwietnia 2001 roku dokonało się – staliśmy się właścicielami pięknie położonej pałacowej ruiny. Od tego czasu nie ustajemy w staraniach, by pałac i jego otoczenie odzyskało należny wygląd. Prawie dwa lata trwały prace „odgruzowująco-rozbiórkowe”. Polegały one głównie na usunięciu tego, co w pałacu „wybudował” PGR. Rozbieraliśmy więc ścianki i ścianeczki dzielące pokoje i piwnice, zrywaliśmy tapety, wystawialiśmy nie skradzione jeszcze elementy wystroju pomieszczeń – zdewastowane kuchnie węglowe, pobite umywalki oraz pozostałą część archiwum zakładowego. Po tych pracach można było zacząć skuwać tynki, rozbierać podłogi, wymontowywać okna i drzwi. Gdy pozostałe same ściany i kilka belek stropowych, można było rozpocząć drugi etap prac – tym razem były już to prace budowlane. Trwają one w zasadzie do dzisiaj, choć teraz to już w zasadzie są prace typowo wykończeniowe. Równocześnie z odnową budynku, staraliśmy się także rekultywować park. Wycięte zostały samosiejki, powstały alejki i pierwsza mała architektura ogrodowa. Efekty naszych 4-letnich działań można już dzisiaj oglądać (udało nam się już nawet uruchomić 5 pokoi gościnnych oraz salę jadalno-bankietową i balową).

Czym chata bogata